Skoro były już znaki zodiaku, czas na kamienie urodzeniowe, nazywane również urodzinowymi. Birthstone nails to kolejny trend, który zamienia manicure w coś bardziej osobistego. Każdy miesiąc ma przypisany inny kamień – od styczniowego granatu, przez majowy szmaragd, aż po grudniowy tanzanit. Dzięki temu, jeśli nie wiesz, jakie paznokcie zrobić, możesz poszukać odpowiedzi w swojej dacie urodzenia.
W tym artykule przeczytasz:
- czym są birthstone nails,
- jaki kamień urodzeniowy jest przypisany do każdego miesiąca,
- jak przełożyć jego kolor i wygląd na modny manicure.
Birthstone nails zamiast zodiac manicure. Tym razem spójrz na swoją datę urodzenia
Personalizowane paznokcie nie są niczym nowym. Dopiero co nosiłyśmy inicjały i manicure odpowiadający znakom zodiaku. Teraz przyszedł czas na birthstone nails, czyli paznokcie inspirowane kamieniem przypisanym do miesiąca urodzenia.
Spokojnie, nie oznacza to, że musisz od razu ozdabiać płytkę kryształkami imitującymi prawdziwe kamienie. Inspiracją może być też jego kolor, połysk i sposób, w jaki odbija światło, dzięki czemu świetnym pomysłem na przemycenie trendu na paznokcie jest postawienie na efekt cat eye czy brokat.
Polecamy: Manicure zapisany w gwiazdach. Sprawdź, który trend pasuje do Twojego znaku zodiaku
Styczeń: granat ma dodać Ci siły na dobry początek
Jeśli urodziłaś się w styczniu, Twój kamień zdecydowanie nie każe Ci rezygnować z klasyki. Granat oznacza głęboką, winną czerwień, która na paznokciach najlepiej wygląda z mocnym połyskiem albo efektem cat eye. Zamiast oczywistego karminu wybierz bordo, burgund lub ciemną wiśnię – kolor ma wyglądać jak oszlifowany kamień, a nie kolejny czerwony lakier.

Luty: ametyst to kamień spokoju, intuicji i fioletu
Ametyst daje znacznie większe pole do popisu, niż mogłoby się wydawać. Od jasnego lila po głęboką śliwkę – każdy z tych odcieni może stać się bazą lutowych birthstone nails. Ja najchętniej widziałabym go w półtransparentnej wersji z cat eye albo delikatnym marmurkowym efektem, który imituje strukturę prawdziwego kamienia.

Marzec: akwamaryn dla tych, którym przyda się odrobina harmonii
Błękit, odrobina turkusu i szklisty połysk – akwamaryn wygląda jak zamknięta w kamieniu woda i dokładnie taki efekt warto odtworzyć na paznokciach. Zamiast kryjącego błękitu wybierz transparentne warstwy, opalizujący pyłek albo subtelny chrome. Efekt? Trochę mermaid nails, ale bez muszelek i widocznych gołym okiem wakacyjnych inspiracji.

Kwiecień: diament ma symbolizować siłę, która nie przemija
Kwietniowe dziewczyny trafiły na najbardziej biżuteryjny kamień urodzeniowy z całej dwunastki: diament. Jednak takie paznokcie wcale nie muszą jednak oznaczać płytki zasypanej cyrkoniami. Mleczna lub transparentna baza, srebrzysty pyłek i kilka świetlistych akcentów wyglądają znacznie nowocześniej i ciekawiej. A jeśli lubisz french, możesz skupić cały diamentowy blask tylko na końcówkach.

Maj: szmaragd ma symbolizować odrodzenie – jego zieleń mówi sama za siebie
Urodziłaś się w maju? W takim razie przypadł Ci szmaragd, którego głęboka zieleń już sama wygląda jak biżuteria. Dlatego też naprawdę zachęcam do rezygnacji z jakichkolwiek zdobień, bo jednolity kolor z mocnym połyskiem w zupełności wystarczy. Jeszcze ciekawiej będzie wyglądać magnetyczny birthstone cat eye. A co, jeśli naprawdę chcesz dorzucić jakiś detal? W takiej sytuacji postawiłabym na złoto – cienką linię albo kilka drobinek w zupełności wystarczą.

Czerwiec: perła dla dobrej energii i jeszcze lepszego glow
Jeśli Twoje urodziny wypadają w czerwcu, masz jeden z najbardziej subtelnych kamieni urodzeniowych w całym zestawieniu. Mleczna biel, kość słoniowa, pudrowy róż i subtelna opalizująca tafla – czerwcowa perła idealnie wpisuje się w estetykę clean girl manicure. W przypadku takich birthstone nails nie potrzebujesz ani mocnego koloru, ani zdobień. Najlepszym wyborem jest jasna baza pokryta delikatnym perłowym pyłkiem, który ujawnia się dopiero pod światło.

Lipiec: rubin to talizman dla tych, które lubią mocną energię
Jeśli nie wyobrażasz sobie życia bez czerwonych paznokci, lipcowy kamień będzie strzałem w dziesiątkę. Rubin to intensywna, soczysta czerwień z dużą dawką połysku, dlatego matowe wykończenie tym razem zostawiamy na inną okazję. Cat eye, szklista tafla albo rubinowy micro french wystarczą, żeby klasyka przestała wyglądać przewidywalnie.

Sierpień: perydot na szczęście i nowy początek
Perydot zdecydowanie nie należy do bezpiecznej palety nude – i dlatego może od razu spodobać się dziewczynom urodzonym w sierpniu. Charakterystyczna żółtozielona barwa tego kamienia urodzeniowego jest soczysta i trochę dziwna – właśnie dlatego wygląda tak dobrze na paznokciach. Jeśli jednolity zielony manicure to dla Ciebie za dużo, wykorzystaj ten odcień na końcówkach albo jako pojedynczy akcent na jasnej bazie.

Wrzesień: szafir dla spokoju, mądrości i odrobiny magii
Koniec lata aż prosi się o nieco ciemniejszą paletę, prawda? Nie dziwi zatem, że wrześniowy szafir trafia ze swoim głębokim granatem w idealny moment. Najlepiej wygląda w wersji glossy albo cat eye, kiedy pod wpływem światła zaczynają pojawiać się jaśniejsze niebieskie refleksy. To jeden z tych kolorów, które robią największe wrażenie solo, bez żadnego zdobienia.

Październik: opal ma magiczną energię – i dokładnie tak wygląda
Nie potrafisz się zdecydować między różem, błękitem i fioletem? Jeśli urodziłaś się w październiku – nie musisz. Opal mieni się różnymi kolorami w zależności od światła, dlatego inspirowany nim manicure powinien robić dokładnie to samo. Mleczna, półtransparentna baza i opalizujący pyłek wystarczą, aby uzyskać jeden z najpiękniejszych – a jednocześnie bardzo delikatnych – birthstone nails.

Listopad: cytryn dla szczęścia, sukcesu i pozytywnej energii
Miód, bursztyn, złoto i ciepłe tony żółtego – cytryn wygląda tak, jakby ktoś zamknął listopadową paletę kolorów w kamieniu. Jak przenieść go na paznokcie? W manicure birthstone świetnie sprawdzają się transparentne bursztynowe odcienie i złocisty cat eye. Możesz też pójść w stronę szylkretowego zdobienia, które wykorzystuje bardzo podobną gamę barw.

Grudzień: tanzanit dla tych, które są gotowe na nowy rozdział
Tanzanit pojawia się wraz z końcem roku i zdecydowanie warto było na niego czekać. To kamień, który – w zależności od światła – potrafi wyglądać raz na niebieski, a za chwilę na fioletowy. Właśnie dlatego zwykły kryjący lakier nie wykorzysta maksimum jego potencjału. O wiele lepszym pomysłem jest manicure cat eye, opalizujące wykończenie albo pyłek zmieniający kolor wraz ze światłem. Im mniej oczywisty efekt, tym lepiej.

Nie podoba Ci się Twój kamień? Birthstone nails mają jedną ważną zasadę
Pamiętaj, że birthstone nails polegają na zabawie kolorem i mają ułatwić znalezienie idealnej inspiracji, ale miesiąc urodzenia wcale nie musi decydować o Twoim następnym manicurze. Jeśli urodziłaś się w kwietniu, ale diamenty totalnie do Ciebie nie przemawiają – nikt nie zabroni Ci pożyczyć październikowego opalu albo majowego szmaragdu.
Inną opcją jest bardzo luźna inspiracja kamieniem urodzeniowym, np. poprzez dodanie jednego świetlistego detalu lub wykonanie zdobień w podobnym kolorze.
Zobacz też: Paznokcie otulone kosmicznym światłem. Wyrafinowany manicure Extra Celestial właśnie zdominował trendy
Pytania i odpowiedzi
Birthstone nails to manicure inspirowany kamieniem urodzeniowym przypisanym do danego miesiąca.
Każdy miesiąc ma swój kamień – np. styczeń granat, maj szmaragd, lipiec rubin, a październik opal.
Nie. Możesz wykorzystać jedynie jego kolor albo postawić na cat eye, chrome czy opalizujący efekt.
Oczywiście. Birthstone nails to przede wszystkim inspiracja – nic nie stoi na przeszkodzie, aby wybrać kamień, którego kolor po prostu najbardziej ci się podoba.
Zdjęcie główne: Instagram