Manicure japoński wady. Na zdjęciu widać krótkie paznokcie pokryte naturalnym, różowym wykończeniem z mocnym połyskiem. Płytka wygląda gładko i zadbanie, bez intensywnego koloru, wzorów ani przedłużenia. To dobry przykład efektu, jaki daje manicure japoński, choć przed zabiegiem warto znać jego wady i ograniczenia.

Manicure japoński ma wady? To musisz wiedzieć, zanim się na niego zapiszesz

Liczne zalety i zachwyty na temat manicure japońskiego w internecie sprawiają, że można pomyśleć, że to jeden z najbezpieczniejszych zabiegów na paznokcie. Bez koloru, bez lampy, bez odprysków i bez odrostu – brzmi jak idealna przerwa od hybrydy, prawda? Jak się jednak okazuje, manicure japoński ma wady, o których warto wiedzieć, zanim zapiszesz się na zabieg. I to właśnie te minusy wzięłam pod lupę w tym artykule.

W tym artykule przeczytasz:

  • jakie wady ma manicure japoński,
  • kiedy ten zabieg sprawdza się najlepiej,
  • dlaczego po manicure japońskim lepiej nie malować od razu paznokci,
  • kiedy lepiej zrezygnować z manicure’u japońskiego.

Manicure japoński: wady, które warto wziąć pod uwagę

Manicure japoński to coraz popularniejszy zabieg, polegający na wcieraniu w paznokcie specjalnej pasty i pudru, które pozostawiają na płytce charakterystyczny połysk. Efekt jest naturalny, dlatego wiele osób traktuje go jak odpoczynek od hybrydy.

„Japoński manicure rozpoczyna się od dokładnego oczyszczenia i nadania paznokciom odpowiedniego kształtu. Następnie wciera się w nie naturalne substancje, takie jak wosk pszczeli i pastę z minerałami, które wzmacniają paznokcie i stymulują ich wzrost. Proces kończy się specjalnym pudrem polerskim, który nadaje paznokciom piękny, naturalny połysk”

– czytamy na portalu Finnails.

I rzeczywiście, w przypadku lekko osłabionych czy matowych paznokci taki zabieg potrafi okazać się strzałem w dziesiątkę. Płytka jest błyszcząca, gładka i zadbana, a dłonie nie potrzebują dodatkowego koloru. Brzmi zbyt idealnie? No właśnie. Problem zaczyna się wtedy, gdy traktujesz manicure japoński jako remedium na różne problemy. Mowa np. o wykonaniu stylizacji na cienkich, świeżo przepiłowanych czy chorych paznokciach.

Chociaż manicure japoński świetnie pielęgnuje paznokcie, to nie jest zabiegiem, który naprawi każdy problem.

Zobacz też: Zestaw do manicure japońskiego – który wybrać, by odzyskać mocne i naturalnie lśniące paznokcie?

Na zdjęciu widać krótkie, naturalnie wyglądające paznokcie pokryte delikatnym mlecznoróżowym wykończeniem. Płytka jest gładka, subtelnie błyszcząca i pozbawiona zdobień, dzięki czemu dłonie prezentują się bardzo świeżo. Taki efekt często kojarzy się z manicure’em japońskim, choć przed zabiegiem warto poznać również wady tej metody pielęgnacji paznokci.
fot. Instagram @kasa.dubai

Jakie minusy ma manicure japoński? Lista 4 wad

Pierwsza wada: efekt wzmocnienia nie pojawia się od razu

To chyba największa wada manicure’u japońskiego, zwłaszcza dla osób, które zapisują się na niego z myślą, że paznokcie od razu będą wyglądać perfekcyjnie. I o ile płytka rzeczywiście nabierze już po pierwszym zabiegu gładkości i blasku, to nadal jest to tylko efekt wizualny.

Wzmocnienie płytki wymaga czasu i regularności. Jeśli paznokcie są łamliwe i osłabione albo się rozdwajają – jednorazowy manicure japoński nie załatwi sprawy. Pamiętaj, że nie jest on natychmiastowym ratunkiem, a świetnym sposobem na regularną pielęgnację, która wymaga cierpliwości.

Druga wada: połysk nie utrzymuje się tak długo, jak wiele osób zakłada

Prawda jest taka, że manicure japoński wygląda najlepiej od razu po zabiegu. Paznokcie są wtedy błyszczące, gładkie i zadbane. Tylko że ten efekt stopniowo słabnie. U jednej osoby połysk jest widoczny dłużej, a u innej zaczyna znikać dość szybko. Dużo zależy od stanu płytki i codziennych nawyków.

Na zdjęciu widać krótkie, naturalne paznokcie z delikatnym połyskiem i widoczną wolną krawędzią płytki. Manicure jest bardzo minimalistyczny, bez koloru i zdobień, dzięki czemu dobrze pokazuje efekt zadbanych paznokci po pielęgnacji. To przykład stylizacji kojarzonej z manicure’em japońskim, którego wady i ograniczenia warto znać przed wizytą w salonie.
fot. Instagram @the_manitherapist

Trzecia wada: przerwa w kolorach i wzorach

To jedna z wad, których wiele osób nie bierze pod uwagę. Manicure japoński pozostawia na paznokciach warstwę, po której nie powinno się nakładać hybrydy, żelu ani zwykłego lakieru. Dlaczego? Zastosowana pasta natłuszcza płytkę, przez co kolejna stylizacja może zacząć szybko odpryskiwać. Dla pewności warto odczekać 4-5 dni.

Czwarta wada: przy nieodpowiednim wykonaniu można pogorszyć stan płytki

Ostatnia wada manicure’u japońskiego jest związana bezpośrednio ze sposobem wykonania. O ile sam zabieg nie jest problemem, o tyle mocne polerowanie czy zła technika mogą przynieść skutek odwrotny od zamierzonego. Właśnie dlatego tak ważne jest wybieranie sprawdzonych, zaufanych salonów i stylistek.

Zobacz wideo

Polecamy: Na co zwrócić uwagę przed wyborem salonu manicure? Tego nie pokażą ci na Instagramie

Na zdjęciu stylistka w czarnych rękawiczkach pokazuje krótkie, naturalne paznokcie po zabiegu pielęgnacyjnym. Płytka jest gładka, lekko błyszcząca i pozbawiona koloru, co daje bardzo czysty oraz minimalistyczny efekt. Tak wygląda manicure japoński w praktyce, choć przed jego wykonaniem warto znać także możliwe wady tej metody.
fot. Instagram @the_manitherapist

Kiedy lepiej zrezygnować z manicure’u japońskiego? Przeciwwskazania

Chociaż głównym celem manicure’u japońskiego jest intensywna pielęgnacja, to nie zawsze jest on dobrym wyborem. Lista przeciwwskazań obejmuje przede wszystkim:

  • grzybicę paznokci,
  • stany zapalne, obrzęk wokół paznokci,
  • rany i pęknięcia skóry,
  • brodawki,
  • uczulenie na któryś ze składników, 
  • bardzo cienką, uszkodzoną mechanicznie płytkę,
  • niepokojącą zmianę koloru paznokci.

Czy warto zapisać się na manicure japoński?

Oczywiście, że tak! Mimo wad nie skreślam manicure’u japońskiego, ponieważ żadna technika nie jest idealna – każda ma swoje minusy i przeciwwskazania. To doskonała propozycja dla dziewczyn, które chcą zafundować swojej płytce intensywną pielęgnację, a do tego lubią naturalnie wyglądające paznokcie. 

Wystarczy, że nie będziesz oczekiwać od zabiegu rzeczy, których nie zapewnia – nie da koloru, nie nadbuduje paznokci i nie wzmocni płytki po jednej wizycie. Mając świadomość nie tylko zalet, ale też wad manicure’u japońskiego możesz umówić się do ulubionej stylistki i wyjść od niej zadowolona.

Na zdjęciu stylistka w białych rękawiczkach prezentuje krótkie, naturalne paznokcie z delikatnym połyskiem. Na skórkach widać niewielką ilość preparatu pielęgnacyjnego, co podkreśla zabiegowy charakter zdjęcia. To dobry kadr do tekstu o tym, jakie wady ma manicure japoński i czego spodziewać się po naturalnej pielęgnacji płytki.
fot. Instagram @angelicagcnails

Może Cię zainteresować: Laminacja paznokci zamiast hybrydy? Na czym polega zabieg i co robi z paznokciami?

Pytania i odpowiedzi

Jakie wady ma manicure japoński?

Największe wady manicure’u japońskiego to brak natychmiastowego wzmocnienia, ograniczona trwałość połysku, brak koloru i zdobień, konieczność odczekania przed lakierem oraz ryzyko osłabienia płytki przy złym wykonaniu.

Czy manicure japoński wzmacnia paznokcie od razu?

Nie. Po pierwszym zabiegu najszybciej widać połysk i gładszy wygląd płytki. Na efekt wzmocnienia trzeba poczekać, zwłaszcza jeśli paznokcie są kruche albo się rozdwajają.

Czy po manicure japońskim można malować paznokcie lakierem?

Lepiej nie robić tego od razu. Po zabiegu płytka jest natłuszczona i pokryta preparatami, dlatego lakier, hybryda albo żel mogą gorzej się trzymać.

Jak długo utrzymuje się efekt?

Połysk zwykle utrzymuje się krócej niż efekt hybrydy i stopniowo słabnie. U jednej osoby będzie widoczny przez kilka dni, u innej dłużej – zależy to od płytki i codziennej pielęgnacji.

Czy manicure japoński niszczy paznokcie?

Prawidłowo wykonany na zdrowej płytce nie powinien niszczyć paznokci. Problem pojawia się przy zbyt mocnym polerowaniu, złej technice albo bardzo cienkiej i uszkodzonej płytce.

Kiedy nie robić manicure’u japońskiego?

Nie powinno się go robić przy grzybicy, drożdżycy, stanach zapalnych, ranach, obrzękach, brodawkach, uczuleniu na składniki preparatów oraz przy bardzo uszkodzonej lub bolesnej płytce.

Zdjęcie główne: